środa, 3 marca 2010

Ile jeszcze

Czuję się podle ze świadomością, że zabrakło mi dosłownie jednej minuty na dokończenie jednego z zadań na sprawdzianie z matmy. Rzecz jasna nie zrobiłam wszystkich.
Tylko dlaczego jak zwykle olśniło mnie dopiero wtedy kiedy było już za późno. Dobre 3 punkty w plecy. -.-


Moja psychika ugina się pod natłokiem wszystkiego. Mało czasu mam na przemyślenie pewnych spraw, a co dopiero dla siebie.
Dopiero kiedy wszyscy domownicy już śpią, a ja dopiero kładę się do łóżka z książką... Z tymże wtedy już nawet nie potrafię skupić się na treści lektury.
W skutku czego ostatnio nawet nie mam jak przebrnąć przez Eragona.

Przesilenie wiosenne też nie jest moim sprzymierzeńcem.

Tak, marzec to najgorszy miesiąc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz