
Nadszedł wyczekiwany tak długo przeze mnie dzień.
Leniwe poranki, upalne popołudnia i szalone wieczory. Promienie letniego słońca łaskoczące nasze ciała. Zapach wolności. Smak prawdziwego życia. Niezapomniane chwile z najbliższymi. Dwa miesiące słodkiego lenistwa.
Dla mnie 25 czerwca to nie tylko pierwszy dzień wakacji.
Dla mnie to początek kolejnego etapu, nowego rozdziału w moim życiu.
Uczucie jakie mi jeszcze kilka godzin temu towarzyszyło jest nie do opisania, to była jedna z najgorszych chwil w moim życiu. Sama bym nie pomyślała, że tak proste słowa potrafią być tak bolesne.
Wystarczy gest, słowo, by zranić tak boleśnie,zniszczyć szanse, cienką nić porozumienia.
Potrzebuję teraz trochę czasu. Zabrałeś cząstkę mojej duszy, w jej miejscu pojawiła się rana. Czas leczy rany. Ale blizna pozostanie na zawsze.
Pocieszam się myślą, że po prostu być może tak musiało być.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNIE ŻAŁUJMY ŻE SIĘ SKOŃCZYŁO, CIESZMY SIĘ, ŻE MIAŁO MIEJSCE! <3
OdpowiedzUsuń