Cholera, tak, znowu zaczynam notę od nie wiem. -.-
Mniejsza z tym. Kontynuując.
Nie wiem co przyniesie jutro. I w sumie lubię tą niepewność. Jaki byłby sens gdybym wiedziała, że jutro zbudzę się jak zwykle, a potem będzie to, to i to.
Następstwa zdarzeń, szczególnie tych z kilku ostatnich tygodni bardziej lub mniej zaskakuje.
I chyba o to własnie chodzi w życiu, poza celami do osiągnięcia, które sobie stawiamy. Dotarło to do mnie dzisiaj.
Chciałabym tylko aby serce szło w parze z rozumem. Trudne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz