wtorek, 23 marca 2010

Young Forever

Siedzę, piję herbatę, słucham muzyczki. Do tego otacza mnie cudowna woń egzotycznej róży i jaśminu.
Dopiero co wyszłam spod prysznica, a ranek przeleżałam w łóżku kończąc lekturę Dziennika Nimfomanki.
Mogłabym tak codziennie. Wyłączając ten potworny ból gardła, katar i świadomość, że wszystko co zrealizowałabym przez dzisiejsze 8 lekcji będę musiała nadrobić w dzisiejszy wieczór.
A żeby było jeszcze bardziej uroczo, tego wszystkiego dopełnia dzisiejsza wizyta u stomatologa, której nie chciałam przekładać. Jak ja to kocham. -.-

Mimo wszystko, wiosna mi służy i dobry humor mnie nie opuszcza.
Nawet myślę, że śmiało bym się mogła podpisać pod słowami, że to dobra pora na zmiany.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz