wtorek, 27 lipca 2010

Light My Fire

Zbliża się 1:00 w nocy. Według planu za 3 godziny znowu ruszam w Polskę. Dopiero co wczoraj wróciłam, a już czeka mnie kolejna podróż. Wydaje się co prawda mniej atrakcyjna od poprzedniej, ale nie chcę się uprzedzać. Wszystko się okaże.

Ostatnio zbyt dużo problemów na mnie spadło i przygniotło do ziemi. Rzeczy o których powiedziałam tylko zaufanym i takie które trzymam w sobie, bo mam zbyt mało odwagi żeby wyrzucić to z siebie. Może boję się niezrozumienia albo tego, że druga strona źle mnie odbierze. A może po prostu mam na tyle rozsądku żeby o tym nie mówić.

Jednak mimo tego, że w od kilku dni mam w głowie mętlik - cieszę się. Powoli wydostaję się z bagna spraw bolesnych. Każdy dzień rodzi we mnie nowe wątpliwości lecz z uśmiechem na twarzy mogę stwierdzić, że te przynajmniej nie ranią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz